Uwagi na marginesie życia publicznego
RSS
czwartek, 20 grudnia 2012
Bożonarodzeniowe życzenia

Kaszëbsczé pëszné żëczbë

 

Z serca żëczã Wama wszëtczim
z leżnoscë Gòdów ë Nowégò Rokù 2013
wiele redoscë ë szczescô!

Z serca życzę Wam wszystkim
z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2013
wiele radości i szczęścia!

Jón Ewangelësta de Percheville


Do moich serdecznych życzeń dołączam kolejną piękną kolędę „Czej snôżô Panna” (po polsku: „Gdy śliczna Panna”) w uroczym wykonaniu wspaniałej kaszubskiej wokalistki Weroniki Korthals:

sobota, 15 grudnia 2012
Skojarzenie odnośnie ideologii

Wydarzenia związane z 31. rocznicą stanu wojennego i podjętymi przez środowiska radiomaryjno-pisowskie, wzorowanymi na koncepcji doktora Goebbelsa, propagandowymi „aufmarszami” wywołały u mnie skojarzenie z pewną publikacją sprzed lat, napisaną przez wybitnego brytyjskiego uczonego, kulturoznawcy, literaturoznawcy i filozofa, profesora Uniwersytetu w Lancaster Terry Eagletona, poświęconą analizie ideologii (Ideology. An Introduction, London: Verso 1991). Skojarzenie to powiązało się szczególnie z grafiką na okładce wspomnianej książki, bo przypomina ona moje wielokrotnie wygłaszane uwagi dotyczące mózgowo-umysłowych blokad, zamknięć myślowej wolności i swobody czy (do czego nawoływał pewien ksiądz z mojej parafii) „ukrzyżowania swojego umysłu”. A tak wygląda wspomniany projekt okładki:

Jest jeszcze jedna grafika związana z publikacją profesora Eagletona, która również w sposób zabawny, kpiąco pokazuje ideę tworzenia propagandowej wizji genialnego wodza i przywódcy narodu. Ten obrazek odnosi się do ideowego tworzenia wizji genialnego wodza austriacko-niemieckiego narodu, ale jeśli spojrzymy na polską historię, to podobnych wizji generowania cudownych narodowych geniuszy też nam nie brakuje:

Oczywiście nie zamierzam pomijać naszych działaczy społecznych, którym wiele zawdzięczamy, jeśli chodzi o rozwój i doskonalenie polskiego państwa. Mam wielkie, naprawdę wielkie poszanowanie dla antykomunistycznych opozycjonistów, jak choćby Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik i wielu innych, których sposób protestowania przeciw ateistyczno-klerykalnemu dyktatorstwu doprowadził do upadku komunizmu (oczywiście nie był to jedyny czynnik, ważne były też ekonomiczne analizy prof. Kornaia). Warto jednak zwrócić uwagę, że ani wspomniani działacze społeczni, ani związani z nimi inni politycy czy publicyści nigdy nawet nie próbowali generować odnośnie do nich jakichkolwiek propagandowych czy mitycznych wizji.

niedziela, 09 grudnia 2012
Polityczne rozczarowanie nieco gaśnie

Spostrzegłem dwie polityczno-społeczne decyzje naszego rządu, co sprawiło, że złagodniało moje poczucie politycznego rozczarowania i wzbudziło nadzieję na dalsze działania poprawiające strukturę naszego państwa.

Dotarła do mnie informacja uzupełniająca jedną z uwag dotyczących NFZ-owych dotacji dla osób niepełnosprawnych wspomnianych w notce o politycznych rozczarowaniach. Niepełnosprawni bez etatowej pracy otrzymują jedynie połowę dotacji do nabycia przedmiotów ortopedycznych wyłącznie wtedy, gdy nie są zarejestrowani jako bezrobotni i korzystają z ubezpieczeń rodzinnych. Jeżeli zarejestrują się w Urzędzie Pracy i otrzymają urzędowe ubezpieczenie zdrowotne traktowani są jak standardowi pracownicy. Taki system NFZ-owych dotacji, wprowadzony przez aktualnego ministra zdrowia, związany jest z pomijaniem i ograniczaniem pracy „na czarno”. Nie stanowi on więc kolejnej próby obniżania obciążeń budżetu.

Druga decyzja, która również wpłynęła na pewne złagodzenie politycznych rozczarowań, dotyczy schematu religijnej edukacji. Od dłuższego czasu uważam, że nauczanie religii w szkołach jest w pełni do akceptacji. Problem stanowiło jedynie narzucanie i wymuszanie uczestniczenia w lekcjach religii przez uczniów. Głównym służącym temu narzędziem była zasada, według której każdy uczeń zostawał automatycznie włączany do nauki religii katolickiej, a jedyna składana przez rodziców i pełnoletnich uczniów deklaracja dotyczyła rezygnacji z nauki religii. Przez wiele lat uważałem, że jest to naruszenie konstytucji, która daje obywatelom prawo wolności wyznania, dlatego zasada powinna być odwrotna: deklaracja powinna dotyczyć zgody na naukę religii, a bez deklaracji uczeń nie mógłby brać udziału w lekcjach religii. W 2012 roku została wprowadzona taka właśnie zasada i od września  roku obowiązuje w szkołach publicznych. Jest to dość istotny krok w kierunku przestrzegania reguł wolności obywatelskich i praw człowieka, dlatego spostrzeżenie wprowadzenia tego przepisu wpłynęło na złagodzenie poczucia politycznego rozczarowania.

Oczywiście jest jeszcze wiele kwestii, które wymagają udemokratycznionego zreformowania, jednak podejmowanie nawet powolnych i stopniowych działań w kierunku doskonalenia reguł demokratycznego państwa prawnego jest ważniejsze niż utrzymywanie skomunizowanych idei klerykalno-nacjonalistycznych.

Natomiast, szczerze mówiąc, pomijam nużące gadulstwa polityków PiS-u – nieustanne katolicko-islamskie, goebbelsowskie bełkoty tylko nudzą i męczą. Wyznawcy klerykalno-nacjonalistycznych idei mają (nawet w Polsce, gdzie wciąż istnieją spore środowiska przywiązane do pochylania się na klęczkach wobec świętych szamanów) raczej niewielkie szanse na zmianę struktury demokratycznego państwa prawnego. Warto zwrócić uwagę, że zwolennicy nazizmu nigdy nie przejęli władzy w wyniku demokratycznych wyborów (ani we Włoszech, w Portugalii, Austrii, Niemczech, Hiszpanii, Słowacji, Francji Vichy, Chorwacji, czy Rumunii, ani w nowszych czasach np. w Chile czy w Iranie), przejęcie władzy możliwe było tylko poprzez rewolty i zamachy stanu. Czy radiomaryjnym PiS-owcom uda się przeprowadzić w naszej ojczyźnie zamach stanu i narzucić obywatelom sfaszyzowaną dyktaturę? Wciąż mam nadzieję, że nie.

22:34, de_percheville
Link Komentarze (1) »