Uwagi na marginesie życia publicznego
RSS
środa, 29 stycznia 2014
Jeszcze jedno spojrzenie na pradawną plemienność

Wyznawcy społecznej struktury pradawnej plemienności, głęboko emocjonalni i umysłowo zanurzeni w baśniowo-mitycznych wizjach, są także mocno przywiązani do tradycji imperium rzymskiego i bizantyjskiego. Takie zjawiska mają miejsce we wschodniej, środkowej i południowej Europie - w Europie północnej zjawiska te w dużym stopniu wygasły pod wpływem reformacji chrześcijaństwa dokonanej przez Marcina Lutera, w tamtych czasach jedynego katolickiego księdza, który przez rzymski szamanizm nie został brutalnie zamordowany po wygłoszeniu pewnych krytycznych uwag odnośnie rzymsko-katolickich struktur religijnych. Marcina Lutera uratował książę saski, ponieważ rzymscy szamani chcieli go brutalnie zamordować, podobnie jak spalili żywcem czeskiego księdza Jana Husa, który podobnie jak Luter sformułował pewne koncepcje poprawy rzymskiego katolicyzmu. Książę wysłał pismo do Watykanu, że jako władca Saksonii wydaje Luterowi zakaz opuszczenia jego regionu, po czym podarował mu pokój w swoim pałacu - Luter nie wyszedł z tego pokoju przez 3 lata, bo wokół pałacu próbowali go wyśledzić szamanistyczni mordercy. Kiedy przeniósł się do północnych Niemiec i stworzył tam zreformowane chrześcijaństwo, które upowszechniło się w całej północnej Europie (w północnych Niemczech, Danii, Szwecji, Norwegii, Holandii itp.), upublicznianiem swoich krytycznych uwag doprowadził do tego, że kolejne władze europejskie odrzuciły rzymskim szamanom obowiązujące przez całe stulecia prawo bezkarnego mordowania kogo tylko zechcą. Pod wpływem zreformowania chrześcijaństwa doszło w północnej Europie już na przełomie XIX wieku do wprowadzenia pełnej demokracji, sporego zakresu obywatelskich swobód i gospodarki wolnorynkowej. W europejskich krajach, gdzie dominowała religia rzymsko-katolicka, wprowadzenie demokracji zostało dość szybko obalone, a opozycyjni zwolennicy demokracji zostali brutalnie wymordowani - w Polsce, w Niemczech i w Hiszpanii.

Francuscy zwolennicy dawnych plemiennych idei społecznych dokonali niedawno potężnej demonstracji przeciwko prezydentowi Francji, Francois Hollande, domagając się jego dymisji. Ich protesty dotyczyły powiązania Francji z Unia Europejską, wprowadzenia szeroko zakrojonych wolności obywatelskich, uprawnienia do jednolitych norm zawierania małżeństw zarówno dwu- i jednopłciowych, a także przeciwko zakazowi upowszechniania antysemityzmu. Na koniec doszło tam - podobnie ja w Polsce - do bijatyki z policją.

Warto też zwrócić uwagę, jakie jest w europejskiej tradycji źródło ideowych powiązań z antysemityzmem. Spojrzenie na historię i społeczne wydarzenia pozwala dostrzec przyczyny tych zjawisk. Dość charakterystyczne jest ogromne mnóstwo od dawna tworzonych obrazów przedstawiających Żydów potężnie przywiązanych do pieniędzy. Oto pewne przykłady obrazów (źródła obrazów: 1; 2; 3):

Gdyby nie religijne szkolenia, budziłoby to zdziwienie, bo przecież posiadanie środków finansowych ma dominujący wpływ na poziom życia - brak lub niewielkie posiadanie pieniędzy sprawia, że życie jest mizerne, a duży zakres środków finansowych zapewnia wysoką jakość życia. A zatem upowszechnienie antysemityzmu zostało wprowadzone przez system rzymsko-religijnego szamanizmu z bardzo prostego powodu: wyrzucenie Żydów przez Rzymian z ich izraelskiego regionu i rozproszenie ich na terenie rzymskiego imperium sprawiło, że żydowskie społeczności były spore na terenie znacznej części Europy. Ale byli przywiązani do swojej kulturowej i religijnej tradycji, co sprawiało, że nie płacili ani grosza na rzecz katolickiej kościelności. Budziło to w rzymskim szamanizmie wielki gniew, bo wszyscy obywatele mieli obowiązek finansować kościelność, zauważyłem w pewnym historycznym zapisku informację, że biedni ludzie nie muszą wiele płacić, ale mają obowiązek oddawać do kościołów 1 złotówkę tygodniowo. A Żydzi nie oddawali kościołom nawet grosika, bo mieli własną religię.

Rzymsko-katoliccy szamani wpadli na pomysł ograbiania i mordowania Żydów prowadzących działania gospodarcze (zobacz mój opis: Cudowne katolickie tradycje) - niestety upublicznienie krytycznych uwag w środowiskach zreformowanego chrześcijaństwa sprawiło, że kolejne europejskie władze wprowadziły zakaz dokonywania takich działań. Środowiska katolickie próbowały odzyskać narzędzia do ograbiania niepłacących na kościół Żydów, najbardziej radykalne były działania władz hitlerowskich - najpierw wprowadzili zasadę odebrania Żydom wszelkich firm i miejsc pracy, a następnie wypędzenie ich z Europy. Adolf Eichmann starał się wyszukać miejsce, gdzie można by ich odesłać, między innymi prowadził negocjacje z angielskimi władzami zarządzającymi Palestyną, aby ich tam wpuścili. Niestety mu odmówiono i władze hitlerowskie nie miały wyjścia - dla zachowania zaplanowanych norm trzeba było Żydów wymordować. W wykonaniu tego zadania uczestniczyli niemal wszyscy europejscy wyznawcy rzymsko-religijnego szamanizmu - niemieccy, austriaccy, włoscy, francuscy, słowaccy, chorwaccy, polscy, litewscy itp.

Przywiązanie do plemiennego szamanizmu coraz szerzej słabnie - niestety we wschodniej Europie, chyba z powodu bardzo późnego tworzenia państw demokratycznych, to słabnięcie pojawia się bardzo, bardzo powolusieńku.

niedziela, 19 stycznia 2014
Wciąż dominuje przywiązanie do pradawnej plemienności

Pradawne plemienne struktury społeczne wciąż są głęboko zanurzone w umysłach wielu naszych obywateli. Warto jednak spojrzeć, że w pradawnych strukturach plemiennych nie było ani modelu państwa, ani różnych grup etnicznych i religijnych, ani uformowanych systemów norm prawnych, ani szeroko rozbudowanych instytucji, organizacji, przedsiębiorstw itp. Plemienną społecznością zarządzali władcy i ich współpracownicy oraz religijni szamani, którzy zajmowali się tworzeniem wiedzy religijnej, przyrodniczej, historycznej i kulturowej, a także szkoleniem młodzieży i kontrolną współpracą z władcami. Między plemionami co i róż dochodziło do napadów, walk, grabieży i porywania. Żeby móc się obronić przed napadem, a także rozbudować swoją plemienną potęgę oraz skutecznie pobić i ograbić inne plemiona, należałoby zabiegać o bardzo liczne rodzenie dzieci, aby dzięki temu rozwinąć społeczny rozmiar i moc. Stąd pochodzą plemienne wizje, że ludzie którzy uprawiają seks bez skutecznego zapładniania lub w związkach jednopłciowych są grzeszni, a także należy takie skłonności moralnie potępiać i blokować. Stąd głębokie przywiązanie do prastarej plemiennej tradycji sprawia, że homoseksualistów należy moralnie potępiać i społecznie blokować, bo ich partnerskie związki nie poszerzają rodzenia dzieci.

Innym bardzo mocno wegetującym w umysłach przywiązanych do prastarej plemiennej tradycji jest przekonanie, że plemienna struktura jest jednojęzyczna, jednokulturowa, jednoobyczajowa i jednoreligijna. Dlatego nasi obywatele głęboko zanurzeni w mityczność prastarej plemienności nie akceptują systemu nowoczesnego państwa demokratyczno-prawnego, obywatelskich swobód, gospodarki wolnorynkowej i kultur regionalnych. Żeby zauważyć takie głębokie plemienne zalepienia umysłów wystarczy spojrzeć na decyzję Sądu Najwyższego odnośnie Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, że regionalna organizacja Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej nie może zostać zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Decyzja ta jest oparta wyłącznie na mitycznych przywiązaniach do prastarej struktury plemiennej, ponieważ w polskich przepisach norm prawnych nie ma do tego żadnych podstaw. Uważam, że Sąd Najwyższy podejmując orzeczenia powinien opierać się na normach prawnych, a nie na pewnych emocjonalno-mitycznych wizjach. Wystarczy spojrzeć jak wieloetniczna, wielojęzykowa, wielokulturowa i wielospołeczna była struktura naszego państwa przez całe stulecia. Nawet przed II Wojną Światową społeczność polskojęzyczna stanowiła zaledwie nico ponad 60%. Warto też spojrzeć na głębokie przywiązanie do polskiego państwa wielu naszych nie polonistycznych grub społecznych - jak choćby radykalna walka o odzyskanie niepodległości w XIX wieku ze strony Ślązaków, Żydów, Kaszubów itp. A jednym z przykładów zachowania podobnego do aktualnego Sądu Najwyższego byłaby decyzja władz komunistycznych (również bardzo głęboko przywiązanych do prastarych struktur plemiennych) dotycząca oskarżenia kaszubskiego poety Jan Trepczyka o separatyzm i udział w niemieckim rewanżyzmie. Oskarżenie to było bzdurne, bo wystarczy spojrzeć, jak ów poeta i autor kaszubskiego hymnu umknął w czasie wojny z Kaszub do Włoch i dzielnie walczył jako żołnierz II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w armii generała Andersa.

Niestety komunizm okazał się bardzo skuteczny w tworzeniu przywiązania do prastarych plemiennych wizji i totalitarnej likwidacji kultur regionalnych  - wystarczy spojrzeć na region świętokrzyski, gdzie jeszcze przed wojną dominował świętokrzyski język regionalny, a także liczne działania kulturowe. W latach trzydziestych i w czasach komunizmu wprowadzono w mediach, szkołach, uczelniach, organizacjach itp. zasadę, że język regionalny, to wiejskie, prymitywne niewykształcenie, niewiedza i dziadactwo. Pod tym wpływem świętokrzyska kultura regionalna wygasła całkowicie. Podobne działania podejmują niektórzy politycy, społeczni działacze, no i niestety także prawnicy z Sądu Najwyższego.

A warto spojrzeć ile jest w naszym kraju różnych grup etnicznych, wprawdzie mało licznych, ale w pełni żywych i funkcjonujących: Ślązacy, Kaszubi, Niemcy, Ukraińcy, Białorusini, Romowie i Łemkowie. Środowiska te są przywiązane do swoich regionalnych języków i kultur, przykładem takich regionalno-kulturowych działań mogą być działania np. muzycznego zespołu podlaskiego Czeremszyna, który tworzy i prezentuje urocze muzyki powiązane z kulturami regionalnymi - głównie ukraińskimi i białoruskimi. Oto jedna polsko-białoruska melodia z bardzo miłych muzyczek zespołu Czeremszyna - Na wulicy mokra:



Z przyjemnością stwierdzam, że śląska społeczność też nie gaśnie w swojej kulturze i podobnie jak środowiska kaszubskie nie daje się rozdeptać przez umysłowo zaburzonych zwolenników pradawnych struktur plemiennych. Myślę, że warto zerknąć na przykład na ich śląskie muzyczki, jak choćby melodia Reggae po ślůnsku w wykonaniu Leszka & Kornelii Filec:

a także Jo to smola,  śpiewa Nadia Partyka:

Miła jest też muzyczka Claudii i Kasi Chwołka - Bo to nasz Ślůnsk:



Powiem szczerze, że liczę, iż niebawem nastąpi jednak złagodzenie i osłabienie głębokich zaburzeń umysłowych przywiązanych do prastarych wizji plemiennych. Zapewne niezbyt szybko, ale z wolna będą chyba coraz bardziej otwarte spojrzenia społeczne.

poniedziałek, 06 stycznia 2014
Mój społeczny apel

Podczas dzisiejszego Święta Trzech Króli Aniołowie stanęli w obronie ludzi, podejmując walkę z agresywnymi Diabłami.

Mój apel dotyczy właśnie takiej postawy społecznej - nie gódźmy się z agresywnymi postawami Diabłów wobec naszych polskich (także wielokulturowych i wieloetnicznych) obywateli. Stańmy w ich obronie i starajmy się przywrócić Jezusowe idee społeczne - poszanowania praw człowieka i wolności ekonomiczne. W obronie Jezusowych idei społecznych starajmy się osłabić i ograniczyć agresywną, plemiennie upolitycznioną działalność Radiomaryjnych Szamanistycznych Demonów.

Panie Boże, pomóż nam odzyskać Jezusowe społeczne swobody i odsunąć od polityki Radiomaryjną demoniczną agresywność!