Uwagi na marginesie życia publicznego
RSS
sobota, 21 lutego 2015
Sens teorii i badań gender

Już od pewnego czasu pojawiały sie krytyczne uwagi odnośnie gender – w marcu 2014 ogłoszono na przykład, że "Nie chcemy żadnych ideologii gender". Nieco wcześniej oświadczyła na przykład pani Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, że "Nie ma żadnej ideologii gender". A teraz Papież Franciszek też krytycznie ocenił podejmowanie teorii i badań gender. Przyznam się, że trochę mnie to dziwi, wystarczy spojrzeć na pewien bardzo ciekawy artykuł w polskim naukowym czasopiśmie Psychology of Language and Communication, który niedawno zauważyłem: Jan E. Okuniewski, Age and Gender Effects on Motivation and Attitudes in German Learning, 2014, 18/3, 251-262. Wydawcą tego czasopisma jest niemiecki De Gruyter, a na ten artykuł można sobie zerknąć na stronie De Gruytera:

http://www.degruyter.com/view/j/plc.2014.18.issue-3/plc-2014-0017/plc-2014-0017.xml?format=INT

Okazuje się, że dziewczęta na ogół mają nieco wyższy poziom przywiązania się do nauki języków obcych. Na ten temat przeprowadzono bardzo wiele badań i wyników na całym świecie: w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Węgrach, Turcji, Chinach, Korei i jeszcze wielu innych krajach. Zaskakujące jest, że w takim szerokim zakresie badań na niemal całym świecie wyniki są prawie identyczne, jak te, które zatwierdził ten autor. Zauważyłem też wyniki badań odnośnie szkolenia się matematyki – w tym zakresie wyraźnie wyższy poziom zaangażowania się odnośnie motywacji mają chłopcy niż dziewczęta.

Wydaje mi się, że te badania i analizy sprawiają, iż przekonanie o tym, że "Nie ma żadnej ideologii gender", jest zdecydowanie niepoważne.

12:46, de_percheville
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 maja 2014
Kobieta z brodą jako zwycięzca Konkursu Piosenki

Właśnie zakończył się kolejny (59 w roku 2014) Konkurs Piosenki Eurowizji. Tym razem sukces odniosła austriacka muzyczna gwiazda – Conchita Wurst, kobieta z brodą na twarzy. Łatwo zorientować się w Internecie, że autorka ta występuje jako kobieta od niedawna. Wcześniej był to mężczyzna z nazwiskiem Thomas Neuwirth – po zakończeniu muzycznych studiów w roku 2011 zmienił swoją płciową pozycję, a także nazwisko. Zauważyłem pewne zdjęcie jego muzycznego występu w czasie studiów, które mnie nieco rozbawiło, ponieważ będąc męskim chłopcem nie zachowywał brody i występował z ogoloną twarzą:

Swój zarost na twarzy, w postaci „kobiety z brodą”, prezentuje dopiero jako płciowo zmieniony transwestyta:

Efektowny wystąp i muzyczny sukces takiego transwestyty budzi spore zadowolenie. Gdyby takie publiczne pojawienie się nastąpiło w średniowieczu lub w czasie władzy gorliwego austriackiego wyznawcy rzymsko-katolickiego szamanizmu – Adolfa Hitlera – arystokratyczny transwestyta zostałby natychmiast brutalnie zamordowany. Przez całe stulecia wobec rzymskich religijnych szamanów obowiązywało bowiem pełne prawo bezkarnego mordowania, kogo tylko zechcą. Dopiero narastające wpływy środowisk zreformowanego chrześcijaństwa spowodowały zablokowanie prawa bezkarnego mordowania w środowiskach religijnych szamanów. Obecnie w Europie Zachodniej (z wyjątkiem Włoch, gdzie wciąż jest spore powiązanie z watykańską tradycją) szeroko rozwinęły się obywatelskie swobody i wyciszenie tradycji pewnych schematów rzymskiego szamanizmu. Niestety w Europie Wschodniej (z wyjątkiem Czech, gdzie w znacznym stopniu wygasło rzymsko-katolicie chrześcijaństwo, ponieważ brutalne zamordowanie solidnego i uczciwego czeskiego księdza wywołało wśród tamtej społeczności duży szok) pewien zakres przywiązania do pradawnych schematów plemienności i szamanizmu wciąż jest powszechnie utrzymywany. Miejmy nadzieję, że te mityczne wizje powolutku będą coraz bardziej ulegały złagodzeniu.

środa, 19 marca 2014
Kolejne regionalne święto

W dniu dzisiejszym, 19 marca, jest ważne narodowe święto regionalne - Dzień Jedności Kaszubów. Już raz zamieściłem informację o tej regionalnej uroczystości, zauważyłem jednak na YouTube pewną melodię kaszubskiego zespołu Wãdzëbôczi, która powiązana jest z historyczną poezją: Jô bëm leno chcôł [Ja bym tylko chciał]. Pochodzi ona z płyty zatytułowanej Janowi Karnowskiemu - słowa zamieszczonych tam piosenek pobrane są z utworów tego kaszubskiego poety, a ich umuzycznienia dokonali artyści zespołu Wãdzëbôczi: Marek Rodzeń, Robert Krenski i Marek Kulesza. Interesujące jest także zamieszczenie w melodyjnym obrazie serii twarzy ważnych postaci powiązanych z kaszubską kulturą i historią.

Pomyślałem, że być może warto zerknąć na te osoby, bo niewątpliwie są one interesujące - pojawiają się tam ich twarze, ale bez nazwisk. Zamieszczam więc układ wspomnianych obrazów postaci, a poniżej można spojrzeć na ich nazwiska i króciutki opis czym się zajmowali i co tworzyli.


1 Aleksander Majkowski (1876-1938) - to pełna podziwu i naprawdę wspaniała postać. Przed I Wojna Światową przeprowadził szeroko zakrojone studia medyczne najpierw na uniwersytecie w Berlinie, potem studiował w Greifswaldzie, następnie w Monachium, a swoje medyczne studia zakończył w Zurychu w Szwajcarii. Tam zaczął opracowywać pracę doktorską, po czym przeniósł się ponownie do Monachium i tam otrzymał tytuł doktora w dziedzinie medycyny. Po czym wrócił na Kaszuby i podjął w Gdańsku pracę jako specjalista medyczno-lekarski. Równocześnie podjął działania jako dziennikarz i twórca kaszubskiej kultury. Utworzył organizację Towarzystwo Młodokaszubów, założył w Sopocie Muzeum Kaszubsko-Pomorskie, a w końcu porzucił działalność medyczną i podjął aktywną działalność twórcy kaszubskiej kultury, stworzył szereg powieści, a także dzieła donośnie kultury i historii kaszubskiej. Do dziś wybitnie cenione są jego utwory, jak na przykład:
Majkowski, Aleksander (1938). Żëcé i przigodë Remusa. Toruń: Stanica.
Majkowski, Aleksander (1938). Historia Kaszubów. Gdynia: Stanica (jest jedną z książek w mojej domowej bibliotece - wydana przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdańsk 1991).

2 Eryk Pomorski (1382-1459) - to również bardzo ciekawa postać. Był kaszubskim księciem, ale w tym czasie te regiony zostały już włączone do państw niemieckich, więc przeniósł się na północ i został królem Norwegii. Wkrótce potem zostały połączone północne kraje (Norwegia, Dania i Szwecja) jako tzw. Unia Kalmarska, został więc także królem Danii i królem Szwecji. Po pewnym czasie Unia Kalmarska została jednak rozwiązana, więc pozostał jedynie królem Norwegii, jednak i tam nastąpiły pewne zmiany, więc stracił pozycję norweskiego króla, wrócił na Kaszuby i do śmierci pełnił rolę księcia słupskiego i stargardzkiego.

3 Florian Ceynowa (1817-1881) - kolejny wybitny badacz kultury i lingwistyki kaszubskiej, a także pisarz i publicysta, który miał ogromny wpływ na odświeżenie i upublicznienie kaszubskiej kultury, a także zainteresowanie kaszubską tradycją wśród wielu niemieckich badaczy i naukowców. Jedną w wielu cennych publikacji była książka pod tytułem Kurze Betrachtungen über die kaßubische Sprache, als Entwurf zur Grammatik [Krótkie rozważania na temat języka kaszubskiego jako wstęp do gramatyki] wydana po raz pierwszy w roku 1859 i kilkakrotnie powtórzona - po raz ostatni wydana przez wydawnictwo Vandenhoeck und Ruprecht, Getynga 1998.

4 Günter Grass (ur. 1927) - wysoko ceniony niemiecki pisarz, w roku 1999 otrzymał Nagrodę Nobla. Urodził się w Gdańsku, jego ojciec był gdańskim Niemcem, ale jego mama była Kaszubką. Pod jej wpływem był bardzo przywiązany do społeczności i kultury kaszubskiej - wprawdzie nie mówił po polsku, ale potrafił rozumieć i komunikować się po kaszubsku. Odwiedzał Kaszubów i bardzo serdecznie się z nimi kontaktował - po raz ostatni przebywał na Kaszubach i komunikował się po kaszubsku w roku 2012. Dlatego jego twarz została tu zamieszczona, bo jest serdecznie powiązany z kaszubską społecznością.

5 Jan Karnowski (1886-1939) - kolejny wysoko ceniony kaszubski poeta. Był bardzo przywiązany do języka kaszubskiego i zajmował się promowaniem tej mowy. W roku 1917 utworzył publikację poświęconą wybitnemu naukowcowi i badaczowi kaszubskiej kultury i lingwistyki: Dr. Florian Ceynowa (pod pseudonimem Wôś Budzysz) - została ona odświeżona i opublikowana ponownie pod redakcją Jerzego Tredera, profesora Uniwersytetu Gdańskiego, w wydawnictwie Oficyna Czec, Gdańsk 1997.

6 Jan Trepczyk (1907-1989) - znów jeden z najwybitniejszych kaszubskich poetów, a także działacz społeczny i pedagog - autor kaszubskiego hymnu Zemia Rodnô [Ziemia Ojczysta]. Już wspominałem o jego prześladowaniu i karaniu przez komunistycznych dyktatorów, którzy starali się wprowadzić pradawną strukturę plemienną, a także zniszczyć kultury regionalne. Autor wielu pięknych i cennych poezji kaszubskich publikowanych od roku 1935 do 2008. Był też autorem solidnej książki Słownik polsko-kaszubski (wydanej przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdańsk 1994).

7 Aleksander Labuda (1902-1981) - kolejny bardzo cenny działacz związany ze społecznością i kulturą kaszubską, w 1929 roku współtwórca i wiceprezes organizacji Zrzeszenie Regionalne Kaszubów (wraz z Aleksandrem Majkowskim, prezesem, i Janem Trepczykiem, sekretarzem). Był także poetą, pisarzem i publicystą. W mojej domowej bibliotece mam jedną z jego publikacji: Guczów Mack gôdô (wydaną przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdańsk 1992).

8 Gerard Labuda (1916-2010) - historyk, profesor zwyczajny w Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego. Zajmował się różnymi historycznymi dziedzinami, był również autorem wielu publikacji, wśród nich także między innymi prace poświęcone historiom kaszubskim:
Labuda, Gerard (1992). Historia Kaszubów na tle historii Pomorza. Gdańsk: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie.
Labuda, Gerard (1996). Kaszubi i ich dzieje. Gdańsk: Oficyna Czec.
Labuda, Gerard (2006). Historia Kaszubów w dziejach Pomorza. Gdańsk: Instytut Kaszubski.

9 Bernard Sychta (1907-1982) - kolejna niezwykle wybitna, genialna postać - ksiądz katolicki, ale także kaszubski językoznawca, pisarz i przede wszystkim aktywny twórca pewnych działań regionalno-kulturowych. Był autorem jednej z głównych publikacji słownikowych: Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej. Tomy 1-7. Ossolineum, Wrocław 1967-1976. W czasie, gdy w Polsce została obalona demokracja, wprowadzono system dyktatorski i podjęto działania likwidacji kultur regionalnych, ksiądz Bernard Sychta zaangażował się w rozbudowanie i rozwinięcie kaszubskiej kultury regionalnej. W niemal wszystkich kaszubskich miasteczkach i wsiach utworzono lokalne kaszubskie teatry, a ów ksiądz opublikował całą serię dzieł teatralnych, które były wystawiane w całym regionie, jak choćby: We Gwiôzdkę (1930); Ksążę bez dzecy (1934); Spiącé uejskue (1937); Hanka sę żeni (1937); Dzéwczę i miedza (1938); Gwiôzdka ze Gduńska (1939); Budzta spiącëch (1939).

10 Świętopełk Wielki (1195-1266) - książę Gdański, starał się obronić i rozbudować kaszubskie księstwo, walczył co i rusz w wojennych napadach, ale wprowadził także szeroko zakrojony rozwój gospodarczy w tym regionie, sprawił, że Gdańsk otrzymał prawa miejskie, podejmował też wsparcia dla tworzenia religijnych klasztorów. W Gdańsku stworzono niedawno, w 2010 roku, jego pomnik na ulicy Szerokiej (w centrum miasta) - obraz tego pomnika został zamieszczony w muzycznym pokazie zespołu Wãdzëbôczi.

sobota, 08 marca 2014
Alkoholowa muzyka

Jedną z wcześniejszych alkoholowych muzyczek jest melodia zespołu wokalnego trzech amerykańskich sióstr występujących jako The Andrews Sisters - Rum and Coca Cola. Pojawiła się w 1945 roku i stała się wówczas jedną z najpopularniejszych melodii przez wiele lat. Przez wiele lat ta miła piosenka była śpiewana i popularyzowana przez bardzo wielu muzyków, a całkiem niedawno uroczo zaprezentowała ją także francuska artystka - aktorka, reżyserka i piosenkarka - Arielle Dombasle. A tak brzmi klasyczna wersja w wykonaniu sióstr Andrews:

Kolejna ciekawa i miła alkoholowa muzyka to jeden z wczesnych utworów rockowych, który pojawił się w roku 1957, a rok później stał się najpopularniejszym utworem muzycznym w całych Stanach Zjednoczonych. Autorem i wykonawcą tej melodii był amerykański zespół rockowy The Champs, a tytuł brzmiał Tequila:

Przyznam się, że nieco dawniej bardzo często przebywałem latem na Kaszubach. Trochę mnie zaskoczyło panujące tam przekonanie, że wódka lub wino jest bardzo szkodliwe i należy go unikać. Natomiast niezmiernie popularne było popijanie piwka. Dlatego nie zdziwiła mnie alkoholowa muzyczka w wykonaniu kaszubskich zespołów, jak choćby Wãdzëbôczi, Fucus, czy Bliza. Wszystkie te kaszubskie alkoholowe melodie dotyczą piwa. Przykładem takiej kaszubskiej alkoholowej muzyczki, przywiązanej do piwka, może być piosenka zespołu Fucus zatytułowana Na piwò:

Zabawna jest także melodia zespołu Bliza, która pokazuje, jak pewien mały kaszubski chłopczyk ma bardzo wielką skłonność do popijania piwka i zwraca się pewnej kobiety z prośbą, żeby dała mu się napić. Ona jednak mu stale odmawia i doprowadza do tego, żeby chłopiec uznał, iż picie piwa byłoby szkodliwe, więc w końcu odrzucił tę skłonność. A tak brzmi wspomniana przez mnie melodia zespołu Bliza pod tytułem Dôj mie dôj:

Warto też zwrócić uwagę, że wymuszane przez kolejne plemienne dyktatury - po obaleniu demokracji w latach 20-tych i w czasach komunizmu - brutalne niszczenie i blokowanie kultur regionalnych udało się ochronić nie tylko wśród Kaszubów i Ślązaków, ale także w południowej regionalnej społeczności góralskiej. W stosunku do Kaszubów mają oni jednak nieco inne przywiązanie do popijania pewnych napojów. Oto alkoholowa piosenka góralskiego zespołu Baciary - Wodko ma:

Przyznam się, że nie jestem przywiązany do popijania alkoholu, a nawet za tym specjalnie nie przepadam. Jednak kontakty społeczne, przyjazne powiązania, kolegowanie się na ogół połączone jest z popijaniem różnych napojów, więc w kontaktach dla zachowania pewnych przyjaznych więzi trzeba posączyć jakieś drinki. Jakiś czas temu, podczas pobytu w Saarbrücken, zaprosił mnie do siebie pewien profesor z tego uniwersytetu. Oświadczył, że najpyszniejsza wódeczka, jaką kiedykolwiek popił to Cyntia. Zdziwiła mnie ta nazwa, bo nigdy czegoś takiego nie zauważyłem - kiedy postawił na stole obok smacznych potraw butelkę wspomnianego alkoholu, bardzo mnie to rozbawiło, ponieważ ów niemiecki profesor nie potrafił sensownie odczytać polskiej nazwy wódki - Żytnia. Było to jednak typowym schematem przyjaznych kontaktów i powiązań.

12:00, de_percheville
Link Komentarze (4) »
niedziela, 02 marca 2014
Czyżby znowu narastały wojenne zagrożenia?

W rosyjskim państwie mimo pewnych prób ani razu nie udało się utworzyć demokracji - zwolennicy takiej struktury państwa byli błyskawicznie napadani i blokowani. Typowym przykładem jest los dużego biznesmena, Michaiła Chodorkowskiego, który jako zwolennik struktur demokracji i gospodarki wolnorynkowej skrytykował działania od lat dominującego rosyjskiego dyktatora, Władimira Putina. Jego głośne uwagi i próby poprawienia struktury państwa spowodowały, że niemal natychmiast agenci rosyjskiej dyktatury pozbawili go wolności, a także wszystkiego co posiadał. Rosyjscy dyktatorzy już od dłuższego czasu dążą do maksymalnego odtworzenia potężnego imperium. Nie udało im się zagarnąć Litwy, Łotwy i Estonii, bo rozbudowano tam strukturę demokratyczną i wstąpiono do Unii Europejskiej. Udało się jednak zagarnąć i przyłączyć do imperium pewnych uwolnionych państw, jak choćby Białoruś.

Już kilkakrotnie pojawiały się próby przyłączenia do rosyjskiego imperium w znacznym stopniu uwolnionej Ukrainy. Kiedy trwały tam spory, działania opozycyjne, a także agresywne akcje politycznej przemocy, były to jednak wewnętrzne wydarzenia w tym państwie. Ale gdy nie udało się w pełni przyblokować pewnych kwestii powiązanych z demokracją i totalnie narzucić brutalnej dyktatury, na rozkaz ruskiego cesarskiego władcy wkroczyli tam żołnierze rosyjskiej armii - czyli nie są to już pewne międzypaństwowe relacje, lecz narastają działania wojenne. Powiem szczerze, że trudno mi przewidzieć, jak zakończą się te agresywne zjawiska tuż obok naszego państwa. Pojawił się apel jednego z działaczy NATO, aby natowscy żołnierze wkroczyli do Ukrainy dla obrony Krymu. Zgłoszono też sugestię, że armia NATO powinna stanąć jako struktura obronna w Polsce przy granicy z Ukrainą, ponieważ Polska przez wiele lat była zagarnięta przez Rosję, a zatem wojenne próby rozwinięcia rosyjskiego imperium mogą odnieść się także do utraconych regionów, jak Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Węgry itp., itd.

Miejmy nadzieję, że pewne działania Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych jednak nieco przyblokują imperialne akcje rosyjskiej dyktatury.

środa, 29 stycznia 2014
Jeszcze jedno spojrzenie na pradawną plemienność

Wyznawcy społecznej struktury pradawnej plemienności, głęboko emocjonalni i umysłowo zanurzeni w baśniowo-mitycznych wizjach, są także mocno przywiązani do tradycji imperium rzymskiego i bizantyjskiego. Takie zjawiska mają miejsce we wschodniej, środkowej i południowej Europie - w Europie północnej zjawiska te w dużym stopniu wygasły pod wpływem reformacji chrześcijaństwa dokonanej przez Marcina Lutera, w tamtych czasach jedynego katolickiego księdza, który przez rzymski szamanizm nie został brutalnie zamordowany po wygłoszeniu pewnych krytycznych uwag odnośnie rzymsko-katolickich struktur religijnych. Marcina Lutera uratował książę saski, ponieważ rzymscy szamani chcieli go brutalnie zamordować, podobnie jak spalili żywcem czeskiego księdza Jana Husa, który podobnie jak Luter sformułował pewne koncepcje poprawy rzymskiego katolicyzmu. Książę wysłał pismo do Watykanu, że jako władca Saksonii wydaje Luterowi zakaz opuszczenia jego regionu, po czym podarował mu pokój w swoim pałacu - Luter nie wyszedł z tego pokoju przez 3 lata, bo wokół pałacu próbowali go wyśledzić szamanistyczni mordercy. Kiedy przeniósł się do północnych Niemiec i stworzył tam zreformowane chrześcijaństwo, które upowszechniło się w całej północnej Europie (w północnych Niemczech, Danii, Szwecji, Norwegii, Holandii itp.), upublicznianiem swoich krytycznych uwag doprowadził do tego, że kolejne władze europejskie odrzuciły rzymskim szamanom obowiązujące przez całe stulecia prawo bezkarnego mordowania kogo tylko zechcą. Pod wpływem zreformowania chrześcijaństwa doszło w północnej Europie już na przełomie XIX wieku do wprowadzenia pełnej demokracji, sporego zakresu obywatelskich swobód i gospodarki wolnorynkowej. W europejskich krajach, gdzie dominowała religia rzymsko-katolicka, wprowadzenie demokracji zostało dość szybko obalone, a opozycyjni zwolennicy demokracji zostali brutalnie wymordowani - w Polsce, w Niemczech i w Hiszpanii.

Francuscy zwolennicy dawnych plemiennych idei społecznych dokonali niedawno potężnej demonstracji przeciwko prezydentowi Francji, Francois Hollande, domagając się jego dymisji. Ich protesty dotyczyły powiązania Francji z Unia Europejską, wprowadzenia szeroko zakrojonych wolności obywatelskich, uprawnienia do jednolitych norm zawierania małżeństw zarówno dwu- i jednopłciowych, a także przeciwko zakazowi upowszechniania antysemityzmu. Na koniec doszło tam - podobnie ja w Polsce - do bijatyki z policją.

Warto też zwrócić uwagę, jakie jest w europejskiej tradycji źródło ideowych powiązań z antysemityzmem. Spojrzenie na historię i społeczne wydarzenia pozwala dostrzec przyczyny tych zjawisk. Dość charakterystyczne jest ogromne mnóstwo od dawna tworzonych obrazów przedstawiających Żydów potężnie przywiązanych do pieniędzy. Oto pewne przykłady obrazów (źródła obrazów: 1; 2; 3):

Gdyby nie religijne szkolenia, budziłoby to zdziwienie, bo przecież posiadanie środków finansowych ma dominujący wpływ na poziom życia - brak lub niewielkie posiadanie pieniędzy sprawia, że życie jest mizerne, a duży zakres środków finansowych zapewnia wysoką jakość życia. A zatem upowszechnienie antysemityzmu zostało wprowadzone przez system rzymsko-religijnego szamanizmu z bardzo prostego powodu: wyrzucenie Żydów przez Rzymian z ich izraelskiego regionu i rozproszenie ich na terenie rzymskiego imperium sprawiło, że żydowskie społeczności były spore na terenie znacznej części Europy. Ale byli przywiązani do swojej kulturowej i religijnej tradycji, co sprawiało, że nie płacili ani grosza na rzecz katolickiej kościelności. Budziło to w rzymskim szamanizmie wielki gniew, bo wszyscy obywatele mieli obowiązek finansować kościelność, zauważyłem w pewnym historycznym zapisku informację, że biedni ludzie nie muszą wiele płacić, ale mają obowiązek oddawać do kościołów 1 złotówkę tygodniowo. A Żydzi nie oddawali kościołom nawet grosika, bo mieli własną religię.

Rzymsko-katoliccy szamani wpadli na pomysł ograbiania i mordowania Żydów prowadzących działania gospodarcze (zobacz mój opis: Cudowne katolickie tradycje) - niestety upublicznienie krytycznych uwag w środowiskach zreformowanego chrześcijaństwa sprawiło, że kolejne europejskie władze wprowadziły zakaz dokonywania takich działań. Środowiska katolickie próbowały odzyskać narzędzia do ograbiania niepłacących na kościół Żydów, najbardziej radykalne były działania władz hitlerowskich - najpierw wprowadzili zasadę odebrania Żydom wszelkich firm i miejsc pracy, a następnie wypędzenie ich z Europy. Adolf Eichmann starał się wyszukać miejsce, gdzie można by ich odesłać, między innymi prowadził negocjacje z angielskimi władzami zarządzającymi Palestyną, aby ich tam wpuścili. Niestety mu odmówiono i władze hitlerowskie nie miały wyjścia - dla zachowania zaplanowanych norm trzeba było Żydów wymordować. W wykonaniu tego zadania uczestniczyli niemal wszyscy europejscy wyznawcy rzymsko-religijnego szamanizmu - niemieccy, austriaccy, włoscy, francuscy, słowaccy, chorwaccy, polscy, litewscy itp.

Przywiązanie do plemiennego szamanizmu coraz szerzej słabnie - niestety we wschodniej Europie, chyba z powodu bardzo późnego tworzenia państw demokratycznych, to słabnięcie pojawia się bardzo, bardzo powolusieńku.

niedziela, 19 stycznia 2014
Wciąż dominuje przywiązanie do pradawnej plemienności

Pradawne plemienne struktury społeczne wciąż są głęboko zanurzone w umysłach wielu naszych obywateli. Warto jednak spojrzeć, że w pradawnych strukturach plemiennych nie było ani modelu państwa, ani różnych grup etnicznych i religijnych, ani uformowanych systemów norm prawnych, ani szeroko rozbudowanych instytucji, organizacji, przedsiębiorstw itp. Plemienną społecznością zarządzali władcy i ich współpracownicy oraz religijni szamani, którzy zajmowali się tworzeniem wiedzy religijnej, przyrodniczej, historycznej i kulturowej, a także szkoleniem młodzieży i kontrolną współpracą z władcami. Między plemionami co i róż dochodziło do napadów, walk, grabieży i porywania. Żeby móc się obronić przed napadem, a także rozbudować swoją plemienną potęgę oraz skutecznie pobić i ograbić inne plemiona, należałoby zabiegać o bardzo liczne rodzenie dzieci, aby dzięki temu rozwinąć społeczny rozmiar i moc. Stąd pochodzą plemienne wizje, że ludzie którzy uprawiają seks bez skutecznego zapładniania lub w związkach jednopłciowych są grzeszni, a także należy takie skłonności moralnie potępiać i blokować. Stąd głębokie przywiązanie do prastarej plemiennej tradycji sprawia, że homoseksualistów należy moralnie potępiać i społecznie blokować, bo ich partnerskie związki nie poszerzają rodzenia dzieci.

Innym bardzo mocno wegetującym w umysłach przywiązanych do prastarej plemiennej tradycji jest przekonanie, że plemienna struktura jest jednojęzyczna, jednokulturowa, jednoobyczajowa i jednoreligijna. Dlatego nasi obywatele głęboko zanurzeni w mityczność prastarej plemienności nie akceptują systemu nowoczesnego państwa demokratyczno-prawnego, obywatelskich swobód, gospodarki wolnorynkowej i kultur regionalnych. Żeby zauważyć takie głębokie plemienne zalepienia umysłów wystarczy spojrzeć na decyzję Sądu Najwyższego odnośnie Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, że regionalna organizacja Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej nie może zostać zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Decyzja ta jest oparta wyłącznie na mitycznych przywiązaniach do prastarej struktury plemiennej, ponieważ w polskich przepisach norm prawnych nie ma do tego żadnych podstaw. Uważam, że Sąd Najwyższy podejmując orzeczenia powinien opierać się na normach prawnych, a nie na pewnych emocjonalno-mitycznych wizjach. Wystarczy spojrzeć jak wieloetniczna, wielojęzykowa, wielokulturowa i wielospołeczna była struktura naszego państwa przez całe stulecia. Nawet przed II Wojną Światową społeczność polskojęzyczna stanowiła zaledwie nico ponad 60%. Warto też spojrzeć na głębokie przywiązanie do polskiego państwa wielu naszych nie polonistycznych grub społecznych - jak choćby radykalna walka o odzyskanie niepodległości w XIX wieku ze strony Ślązaków, Żydów, Kaszubów itp. A jednym z przykładów zachowania podobnego do aktualnego Sądu Najwyższego byłaby decyzja władz komunistycznych (również bardzo głęboko przywiązanych do prastarych struktur plemiennych) dotycząca oskarżenia kaszubskiego poety Jan Trepczyka o separatyzm i udział w niemieckim rewanżyzmie. Oskarżenie to było bzdurne, bo wystarczy spojrzeć, jak ów poeta i autor kaszubskiego hymnu umknął w czasie wojny z Kaszub do Włoch i dzielnie walczył jako żołnierz II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w armii generała Andersa.

Niestety komunizm okazał się bardzo skuteczny w tworzeniu przywiązania do prastarych plemiennych wizji i totalitarnej likwidacji kultur regionalnych  - wystarczy spojrzeć na region świętokrzyski, gdzie jeszcze przed wojną dominował świętokrzyski język regionalny, a także liczne działania kulturowe. W latach trzydziestych i w czasach komunizmu wprowadzono w mediach, szkołach, uczelniach, organizacjach itp. zasadę, że język regionalny, to wiejskie, prymitywne niewykształcenie, niewiedza i dziadactwo. Pod tym wpływem świętokrzyska kultura regionalna wygasła całkowicie. Podobne działania podejmują niektórzy politycy, społeczni działacze, no i niestety także prawnicy z Sądu Najwyższego.

A warto spojrzeć ile jest w naszym kraju różnych grup etnicznych, wprawdzie mało licznych, ale w pełni żywych i funkcjonujących: Ślązacy, Kaszubi, Niemcy, Ukraińcy, Białorusini, Romowie i Łemkowie. Środowiska te są przywiązane do swoich regionalnych języków i kultur, przykładem takich regionalno-kulturowych działań mogą być działania np. muzycznego zespołu podlaskiego Czeremszyna, który tworzy i prezentuje urocze muzyki powiązane z kulturami regionalnymi - głównie ukraińskimi i białoruskimi. Oto jedna polsko-białoruska melodia z bardzo miłych muzyczek zespołu Czeremszyna - Na wulicy mokra:



Z przyjemnością stwierdzam, że śląska społeczność też nie gaśnie w swojej kulturze i podobnie jak środowiska kaszubskie nie daje się rozdeptać przez umysłowo zaburzonych zwolenników pradawnych struktur plemiennych. Myślę, że warto zerknąć na przykład na ich śląskie muzyczki, jak choćby melodia Reggae po ślůnsku w wykonaniu Leszka & Kornelii Filec:

a także Jo to smola,  śpiewa Nadia Partyka:

Miła jest też muzyczka Claudii i Kasi Chwołka - Bo to nasz Ślůnsk:



Powiem szczerze, że liczę, iż niebawem nastąpi jednak złagodzenie i osłabienie głębokich zaburzeń umysłowych przywiązanych do prastarych wizji plemiennych. Zapewne niezbyt szybko, ale z wolna będą chyba coraz bardziej otwarte spojrzenia społeczne.

poniedziałek, 06 stycznia 2014
Mój społeczny apel

Podczas dzisiejszego Święta Trzech Króli Aniołowie stanęli w obronie ludzi, podejmując walkę z agresywnymi Diabłami.

Mój apel dotyczy właśnie takiej postawy społecznej - nie gódźmy się z agresywnymi postawami Diabłów wobec naszych polskich (także wielokulturowych i wieloetnicznych) obywateli. Stańmy w ich obronie i starajmy się przywrócić Jezusowe idee społeczne - poszanowania praw człowieka i wolności ekonomiczne. W obronie Jezusowych idei społecznych starajmy się osłabić i ograniczyć agresywną, plemiennie upolitycznioną działalność Radiomaryjnych Szamanistycznych Demonów.

Panie Boże, pomóż nam odzyskać Jezusowe społeczne swobody i odsunąć od polityki Radiomaryjną demoniczną agresywność!

piątek, 20 grudnia 2013
Pokłony i życzenia Bożonarodzeniowe

 

 

Kaszëbi na Gòdë

Wszëtczégo bëlnégò na Gòdë ë Nowi Rok 2014!

Wszystkiego dobrego na Boże Narodzenie i Nowy Rok 2014!

Jón Ewangelësta de Percheville


Do moich kolejnych serdecznych życzeń dołączam uroczą kolędę "Jak nen Król Herod":


środa, 03 lipca 2013
Polskie ścierwo!

Pewien kielecki biznesmen został brutalnie obrzucony wulgarnymi, antysemickimi określeniami, jak choćby "żydowskie ścierwo". Złożył oskarżenie, ponieważ takie napadliwe agresje stanowią naruszenie dóbr osobistych. Prokuratura odrzuciła jego zarzut, uznając, że nazwanie go "żydowskim ścierwem" nie jest żadną obrazą. Możemy więc spokojnie posługiwać się określeniem "etnicznego ścierwa", ponieważ stanowi ono jedynie nieobrażającą satyrę, nawet jeśli kierowane jest nie w sposób uogólniony, ale wobec konkretnej osoby. Czyli spokojnie i bez obaw mogę napisać, że prokuratura Kielce-Zachód to "POLSKIE ŚCIERWO" stające w obronie naruszeń praw człowieka ze strony agresywnych, wulgarnych antysemitów. Normalnie nigdy nie użyłbym takich określeń wobec konkretnych osób, ale jeśli to akceptują, to proszę bardzo!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9