Uwagi na marginesie życia publicznego
Blog > Komentarze do wpisu
Czyżby znowu narastały wojenne zagrożenia?

W rosyjskim państwie mimo pewnych prób ani razu nie udało się utworzyć demokracji - zwolennicy takiej struktury państwa byli błyskawicznie napadani i blokowani. Typowym przykładem jest los dużego biznesmena, Michaiła Chodorkowskiego, który jako zwolennik struktur demokracji i gospodarki wolnorynkowej skrytykował działania od lat dominującego rosyjskiego dyktatora, Władimira Putina. Jego głośne uwagi i próby poprawienia struktury państwa spowodowały, że niemal natychmiast agenci rosyjskiej dyktatury pozbawili go wolności, a także wszystkiego co posiadał. Rosyjscy dyktatorzy już od dłuższego czasu dążą do maksymalnego odtworzenia potężnego imperium. Nie udało im się zagarnąć Litwy, Łotwy i Estonii, bo rozbudowano tam strukturę demokratyczną i wstąpiono do Unii Europejskiej. Udało się jednak zagarnąć i przyłączyć do imperium pewnych uwolnionych państw, jak choćby Białoruś.

Już kilkakrotnie pojawiały się próby przyłączenia do rosyjskiego imperium w znacznym stopniu uwolnionej Ukrainy. Kiedy trwały tam spory, działania opozycyjne, a także agresywne akcje politycznej przemocy, były to jednak wewnętrzne wydarzenia w tym państwie. Ale gdy nie udało się w pełni przyblokować pewnych kwestii powiązanych z demokracją i totalnie narzucić brutalnej dyktatury, na rozkaz ruskiego cesarskiego władcy wkroczyli tam żołnierze rosyjskiej armii - czyli nie są to już pewne międzypaństwowe relacje, lecz narastają działania wojenne. Powiem szczerze, że trudno mi przewidzieć, jak zakończą się te agresywne zjawiska tuż obok naszego państwa. Pojawił się apel jednego z działaczy NATO, aby natowscy żołnierze wkroczyli do Ukrainy dla obrony Krymu. Zgłoszono też sugestię, że armia NATO powinna stanąć jako struktura obronna w Polsce przy granicy z Ukrainą, ponieważ Polska przez wiele lat była zagarnięta przez Rosję, a zatem wojenne próby rozwinięcia rosyjskiego imperium mogą odnieść się także do utraconych regionów, jak Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Węgry itp., itd.

Miejmy nadzieję, że pewne działania Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych jednak nieco przyblokują imperialne akcje rosyjskiej dyktatury.

niedziela, 02 marca 2014, de_percheville

Polecane wpisy

Komentarze
baluwolanda.blog.onet.pl
2014/03/02 12:45:15
Kto się nie rozwija, ten się cofa. Rosja już teraz strzeliła sobie samobója.
Mam znajomego, który jest miłośnikiem rosyjskiej przyrody, każdego roku stara się odwiedzić jakieś ciekawe miejsce. Jednak nie w tym roku- on ma żonę i dwójkę dzieci, a pracując jako manager w jednej z amerykańskich korporacji zajmujących się produkcją opakowań, ma wystarczające środki, by odpocząć w bezpieczniejszym miejscu. Myślę, że podobnie zareagują właściciele środków na inwestycje- znajdą sobie bezpieczniejsze miejsca. Rosja już zapoczątkowała ostrą reakcję cywilizowanego Świata, bo Świat, to ludzie, a nie ich rządy.