Uwagi na marginesie życia publicznego
Blog > Komentarze do wpisu
XIV Zjazd Kaszubów

To co odczuwam, to i smutek i radość na raz. Smutek, bo od dłuższego czasu mam do wykonania sporo prac, których nie mogę ani przesunąć, ani odłożyć, ponieważ ich nieterminowe wykonanie przyniosłoby mi pewne dotkliwe straty. Radość, bo jutro w starej kaszubskiej miejscowości Sopòt (prawa miejskie ma wprawdzie dopiero od 1909 roku, ale istnieje dużo, dużo dłużej – od VIII wieku n.e. jako wczesnośredniowieczne kaszubskie grodzisko Sopòt [‘sopuet’], czyli po polsku „potok”) odbędzie się kolejny, XIV Zjazd Kaszubów. Niestety tym razem nie będę mógł w nim uczestniczyć – stąd poczucie smutku.

Podczas Zajazdu Kaszubów odbędzie się mnóstwo interesujących imprez, a przede wszystkim wiele uroczych koncertów. W tym roku wystąpią tam przede wszystkim dwie kaszubskie gwiazdy: Damroka Kwidzińska (Damroka to bardzo popularne kaszubskie imię żeńskie – chciałem nadać je mojej córce, ale niestety żona nie wyraziła na to zgody – jego popularność wynika z pamięci o ważnej kaszubskiej księżniczce o imieniu Damroka z XIII wieku) i Weronika Korthals.

Tak brzmi jedna z piosenek Damroki – „Treker”:

A tak śpiewa druga kaszubska muzyczna gwiazda, Weronika Korthals:

Na koniec jeszcze jeden kaszubski utworek, tym razem w wykonaniu punk rockowego zespołu The Damrockers (jego nazwa również odnosi się do pamięci o księżniczce Damroce) – „Wróc na Kaszëbë”:

piątek, 06 lipca 2012, de_percheville

Polecane wpisy

Komentarze
baluwolanda.blog.onet.pl
2012/07/10 21:47:58
Skoro taki nawał prac, to przynajmniej pożyczę, by były owocne. Gdyby nie opis, to w życiu bym się nie domyślił, że takie brzmienie ma język kaszubski- nie wiem dlaczego, ale w mojej łepetynie sobie ubzdurałem, że brzmi bardziej z niemiecka, podczas kiedy po wysłuchaniu tych piosenek, moja głowa laika skojarzyłaby ten język z południowymi Słowianami.
-
2012/07/15 18:14:01
Na szczęście udało mi się wykonać tłumaczenia w ustalonym terminie. Co do kaszubszczyzny: języki zachodnio-słowiańskie dzielone są na dwie grupy - grupa lechicka (język połabski, polski i kaszubski) i grupa czesko-słowacka (czeski, słowacki, górnołużycki i dolnołużycki). Niektórzy lingwiści dzielą je na 3 grupy, oddzielając języki łużyckie od czesko słowackich. Język połabski jest już językiem wymarłym - ostatni starsi ludzie używający tego języka odeszli w pierwszej połowie XIX wieku. Połabianie ulegli masowej germanizacji już XVIII wieku. Kaszubski jest bardzo bliski polskiemu, dlatego przez wiele lat polscy nacjonaliści starali się nadać mu status polskiej gwary. W latach 90 nadano mu status języka regionalnego, co uważam za najlepsze z możliwych rozwiązań. Na Kaszubach to rozwiązanie też jest w pełni akceptowane i nie budzi nawet najmniejszych wątpliwości. Ale jeśli spojrzeć na historyczne zapisy połabszczyzny to jest ona znacznie bliższa kaszubszczyźnie niż polszczyźnie.