Uwagi na marginesie życia publicznego
Blog > Komentarze do wpisu
Jeszcze jedna uwaga na temat szariatyzacji prawa

Na portalu wyborcza.pl przeczytałem interesujący artykuł na temat problemów związanych z tzw. apostazją, czyli wystąpieniem z Kościoła katolickiego1. Apostazja, choć nieco kłopotliwa i niewygodna, jest w pełni możliwa i wykonalna. Prawdziwe problemy pojawiają się dopiero, gdy osoby występujące z kościoła składają wniosek o wykreślenie ich z księgi chrztu lub co najmniej dokonanie w księdze chrztu wpisu o wystąpieniu. Wnioski te są odrzucane, ponieważ (cytuję fragment zamieszczonej w tym artykule wypowiedzi ks. dr Piotr Majera, konsultora Rady Prawnej Episkopatu): „wykreślenie z księgi chrztu jest niemożliwe, bo zgodnie z doktryną Kościoła i prawem kanonicznym łaski chrztu nie można utracić”.

Odmowa wykreślenia z księgi chrztu jest jednak naruszeniem prawa ochrony danych osobowych. Warto też zwrócić uwagę, że prawo kanoniczne nie jest częścią obowiązujących przepisów prawnych. Struktura reguł prawnych jest następująca: (1) pierwszy, najwyższy, poziom norm prawnych stanowi Konstytucja RP; (2) drugi poziom to przepisy ustawowe, które muszą być zgodne z konstytucją; (3) trzeci poziom to dokonywane przez urzędy, organizacje czy instytucje uszczegółowienia przepisów, które muszą być zgodne z przepisami ustawowymi: rozporządzenia, statuty, regulaminy, uchwały itp. Konstytucja gwarantuje obywatelom prawo wolności wyznania, dlatego Kościół ma w polskim prawie status organizacji społecznej. Zatem prawo kanoniczne to przepisy i nomy z poziomu trzeciego – jeżeli są niezgodne z obowiązującymi przepisami ustawowymi, to automatycznie stają się nieobowiązujące.

Dlatego apostaci zwracają się do GIODO o wypełnienie obowiązku ochrony danych osobowych. GIODO dotychczas wciąż odmawia podejmowania działań w tej sprawie twierdząc, że na przeprowadzanie inspekcji w kościołach i związkach wyznaniowych nie zezwala mu ustawa o ochronie danych osobowych. Szczerze mówiąc wypowiedź ta jest dość dziwna, bowiem w ustawie o ochronie danych osobowych art. 27 mówi: 

(ust. 1) „Zabrania się przetwarzania danych ujawniających […] przekonania religijne [..], przynależność wyznaniową”;
(ust. 2, pkt. 4) „Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne, jeżeli jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów [...] pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością [...]”.

Odpowiedź przedstawicieli GIODO jest, w mojej opinii, niepoważna. Instytucje kościelne mają prawo do rejestracji i przetwarzania danych osobowych wyłącznie w stosunku do członków organizacji kościelnej bądź osób uczestniczących w ich działalności. Osoby, które wystąpiły z kościoła nie spełniają tych warunków, więc przechowywanie i przetwarzanie ich danych osobowych jest naruszeniem prawa. W żadnych polskich przepisach ustawowych nie ma nawet cienia zapisu, że „świątobliwi” stoją ponad prawem i mogą je sobie swobodnie naruszać. Wynika z tego, że reakcje urzędów są najzwyczajniej próbą ustawienia norm religijnych ponad konstytucją i prawem, czyli po prostu wciśnięcia cichcem, „tylnymi drzwiami”, nieustępliwego katolickiego szariatu. Przyznam się, że nie widzę żadnych moralnych uzasadnień dla takich postępowań.

1  http://wyborcza.pl/1,75478,11124243,Zegnaj__Kosciele.html

sobota, 11 lutego 2012, de_percheville

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/12 19:42:47
Co do "niezmywalności" sakramentu - pełna zgoda (jestem niewierząca ale ciut znam sie na tym) i mimo tego uważam, że tego faktu czyli chrztu nie można wykreślić, bo on MIAŁ MIEJSCE. Może bredzę jak niewidomy o kolorach. Ja osobiście nie wierzę i koniec. Do niczego niepotrzebne mi papiery o stanie mojej wiary, a pochować się zgadzam nawet na zaoranej ziemi :-) Pozdrawiam :-)
-
2012/02/12 21:11:52
Zgoda, od strony duchowej sakrament być może jest "niezmywalny", nie ośmieliłbym się tego kwestionować. Natomiast dane osobowe w księdze wieczystej to jednak zapis czysto formalny i buirokratyczny. Jeżeli przepisy prawne stanowią, że rejestracje danych osobowych wymagają zgody osób, których one dotyczą, to także kancelarie parafialne muszą tego prawa przestrzegać, a duchową stronę sakramentu powierzmy Panu Bogu...
-
2012/02/12 21:31:11
Sorry, oczywiście "w księdze chrztu", a nie "wieczystej", znów moment nieuwagi...
-
2012/02/15 22:08:50
Bardzo ładnie i rzeczowo napisane. Zawsze mnie zastanawiał ten nieslychany serwilizm wszystkich bez wyjątku instytucji państwa wobec kościoła. Dotyczy to także dziennikarzy. Myślę , że odważne veto Janusza Palikota może być poczatkiem jego sukcesu politycznego. Kościół ma poważny problem, bo zdaje sobie sprawę z tego , że wraz z rozwojem gospodarczym postępuje laicyzacja społeczeństwa. Tego procesu nie da się zatrzymać , lawina ruszyła. Rozmawiałem ostatnio z pewnym proboszczem w Austrii. Zwierzył mi się w tajemnicy, że jeszcze za życia pokolenia obecnych studentów, nastąpi w Austrii całkowity upadek kościoła katolickiego.
Prezes